Cześć:) Jestem Paula, choć wśród znajomych i w internecie bardziej @strupka 😉 Pod tą nazwą prowadzę od ponad 6 lat konto na Instagramie, na którym w zdjęciach zamykam zwykłą codzienność, która głównie kreci się wokół naszych trzech córek.
Zdjęcie profilowe strupka
Spotkała mnie ta przyjemność, że mogę tu na blogu, podzielić się z Wami wiedzą, którą jako mama zdobyłam przez ostatnie 6 lat. Mam nadzieje, że Wam się spodoba, a przede wszystkim przyda 😉 Zacznę od tematu, który, w okresie wzmożonych infekcji na pewno jest na czasie.

Katar u dziecka

Katar jest bardzo często występująca u dzieci dolegliwością. Chyba nie przesadzę, kiedy powiem, że prędzej czy później każdy rodzic musi się z nim zmierzyć. Mówiąc fachowo, katar jest to nadmierna produkcja wydzieliny spowodowana zapaleniem błony śluzowej nosa. Występuje w infekcjach bakteryjnych, wirusowych oraz alergiach.
Jako mama trójki miałam już do czynienia zarówno z katarem u 6-latki jak i u noworodka. U starszaka sprawa jest odrobinę prostsza, bo dziecko już rozumie co się dzieje. Warto już od roczku uczyć dziecko jak wydmuchiwać nos. Ale tak naprawdę to dopiero po trzecim roku życia dziecko jest wstanie to zrobić prawidłowo. Ale często nawet 6-latek choć wytrze już nos chusteczką to nie zawsze jeszcze umie go dobrze wydmuchać. Do tego często problemy ze swobodnym oddychaniem, ból głowy, gorszy węch a co za tym idzie osłabiony apetyt, powodują, że dziecko czuje się mocno „nieswojo”. U maluszka sprawa jest odrobine bardziej zagmatwana. Noworodki nie rozumieją co się dzieje, przez co są niespokojne i rozdrażnione. Do tego dochodzi fakt, że takie dziecko oddycha głównie przez nosek wiec podczas kataru dochodzą problemy ze ssaniem piersi.

Jak zatem radzić sobie kiedy nasze dziecko złapie katar?

Już Wam mówię jakie ja mam metody:
1. Przede wszystkim systematyczne oczyszczanie noska. I tu mój „must have”, który zawsze polecam, kiedy ktoś pyta co według mnie jest niezbędne przy dzieciach, aspirator do nosa. Fajnie sprawdzają się te elektryczne. Starsze dzieci mogą bez problemu wyczyścić nos same. Aspiratory nie hałasują, są szybkie i skuteczne.
Mogę Wam z czystym sumieniem polecić aspirator Neno Sinus. Przez nas już sprawdzony i nie mogę o nim powiedzieć złego słowa. Bardzo łatwy w obsłudze, na tyle, ze moja 2,5 latka radzi sobie z nim sama. Cichy. Skuteczny. I co moim zdaniem tez ważne, łatwy do utrzymania w czystości.
2. Kolejna rzecz to nawilżanie powietrza w domu (które w okresie jesienno-zimowym jest często dodatkowo wysuszone przez ogrzewanie). Możemy użyć specjalnego nawilżacza, ale równie fajną metodą jest położenie mokrych ręczników na ciepły grzejnik.
3. Nawilżanie noska, tu świetnie sprawdzają się spraye z wodą morską albo sól fizjologiczna.
4. Do tego inhalacje. U nas zawsze w ruch idzie nebulizator i sól fizjologiczna.
5. Jeśli jest to sam katar to nie ma co zamykać się w domu, warto wychodzić na spacery. Świeże powietrze i ruch są niezastąpione.
6. Nie przegrzewajmy, bo to zamiast pomoc to jeszcze bardziej nasila katar.
7. A przy maluszkach warto unieść odrobine łóżeczko od strony głowy (np podłożyć po książce pod dwie nogi łóżeczka) żeby dziecko miało główkę troszkę wyżej lub układać maluszka na brzuchu, dzięki czemu wydzielina może łatwiej spłynąć i nie utrudnia oddychania.
8. Czosnek, który przy wszelkich infekcjach staram się dodawać do posiłków.
Pamiętajcie, że jeśli coś Was niepokoi, katar utrzymuje się dłużej, jest to silny katar u noworodka to koniecznie skonsultujcie się z lekarzem.

Sposób na naukę wydmuchiwania nosa

A na koniec podpowiem Wam jeszcze nasz sposób na naukę wydmuchiwania nosa. Najlepiej nam się sprawdziła nauka przez zabawę. Na talerzyku kładłam drobne kawałeczki papieru a dziewczyny miały za zadanie zdmuchnąć je noskiem. Polecam 😉