Witam serdecznie,

Mam na imię Natalia i jestem mamą 3 letniego Adasia. Od ponad roku prowadzę profil @alrosnaa na Instagramie, gdzie poruszam tematy związane nie tylko z rodzicielstwem, ale również tzw. lifestyle. Mogłabym rzec że jestem doświadczoną mamą, lecz mając 3 letnie dziecko na pokładzie, jeszcze wiele doświadczeń związanych z wychowywaniem przede mną. Natomiast doświadczenia związane z pielęgnacja noworodka/niemowlaka są mi dobrze znane. Zdecydowałam się więc podzielić się nimi również z Wami. Mam nadzieję że będą dla Was przydatne.

Wyczekiwanie pierwszego ząbka

Każdy rodzic z pewną ekscytacją wyczekuje kiedy u dziecka pojawi się pierwszy ząbek, ponieważ jest to jedno najważniejszych wydarzeń w rozwoju dziecka. Jednak dla dzieci ząbkowanie jest nowym a zarazem trudnym przeżyciem, w którym najczęściej stają się marudne, rozdrażnione i zdezorientowane. U niektórych maluchów pierwsze zęby mogą pojawić się już w czwartym miesiącu (czasami wcześniej), u innych dopiero w dziesiątym, a nawet dwunastym miesiącu życia. Nie ma reguły, która

dokładnie określa kiedy dziecko zaczyna ząbkować, jest to z pewnością cecha indywidualna. Jako pierwsze pojawiają się zazwyczaj górne i dolne jedynki, następnie dwójki. Wszystkich zębów mlecznych powinno być 20, a okres ich pojawiania się trwa do około 30 miesiąca życia (najpóźniej pojawiają się zęby trzonowe). Jeżeli chodzi o objawy ząbkowania do najbardziej typowych zaliczane są: ślinienie się, opuchnięte dziąsła, bezsenność, zmniejszony apetyt, gryzienie. Często bezpośrednio przed tym jak ząb ma się pojawić, może wystąpić również podwyższona temperatura oraz wodnisty katar.

Jak to było u Nas?

Mój synek dość trudno przechodził okres ząbkowania, a wychodzące zęby dawały o sobie znać dużo wcześniej, niż pokazywały się na światło dzienne. I w zasadzie dopóki nie pojawił się ostatni ząb mleczny, do tej pory nie mogliśmy odetchnąć z ulgą.

Co dotyczy objawów ząbkowania to wszystkie wymienione wyżej oprócz kataru dotknęły również moje dziecko. Było dużo nieprzespanych nocy, dużo płaczu szczególnie wieczorem, a bezpośrednio przed pojawieniem się poszczególnych zębów Adaś miał opuchnięte dziąsła. Kilka razy miał również podwyższoną temperaturę ciała. Przy rozdrażnionym Maluchu, do szybkiego pomiaru temperatury świetnie sprawdzał się termometr bezdotykowy. Ból związany z ząbkowaniem jest dość uciążliwy i nie jest chwilowy, trwa niestety zdecydowanie dłużej. Dlatego warto uczynić wszystko, aby złagodzić dyskomfort i pomóc maluchowi.

U Nas deską ratunku był żel na ząbkowanie, schłodzony gryzak i dużo tulenia.

Wszystkim rodzicom którzy obecnie przechodzą okres ząbkowania swojego dziecka życzę mnóstwo cierpliwości.

Natalia @alrosnaa